Глава 4 из 17

Rozdział III

-Przepraszam- Powiedział, było mu bardzo wstyd.

- Dobrze, uznajmy że nic się nie stało - westchnęła. *Ehh ci chłopcy* pomyślała.

Zaczęli rozwiązywać dalej zadania. Nie mógł zapomnieć tych wydarzeń sprzed chwili. Wiedział już, że to ona będzie powodem jego bezsenności dzisiejszej nocy. Pierwszy raz w życiu dotknął atrybutu żeńskiego tak adorowanego przez płeć piękniejszą.

Anna ciągle myślała o tej sytuacji, wiedziała że takie rzeczy nie przystoją nauczycielom.

- Dobrze, więc teraz to podstawiam do wzoru...-

Chwyciła jego rękę i połozyła na swym atrybucie kobieczości,

-C-Co pani robi- Zapytał lekko zdziwiony Maksymilian

-Nie pozałużejesz tego, postawię ci kolejną pałę-

Комментарии (0)

Войдите, чтобы оставить комментарий